Opaloną dłonią wycierasz cieknący po brodzie sok z ciepłych od upału pomidorów, by za moment zmierzyć się z papryką - czerwoną, ostrą - jak usta i język Moniki Olejnik. Oczami jesteś już przy winogronach - jak się za chwilę okaże - słodkich niczym pierwsze pocałunki w wiosenne, otulone zapachem bzu wieczory (przepraszasz się za to banalne skojarzenie).
Czas stoi w miejscu, zatrzymał się w tym niepozornym, przydrożnym straganie, przy którym, pałaszując kolejną porcję melona, zaczynasz rozkminiać o co chodzi z tą "potęgą teraźniejszości...
ALBO TO. Słońce w zenicie, strużka potu na szyi, zapach rozgrzanych, pobielonych wapnem kamieni i tlum ludzi bezwiednie naruszający granice Twojej osobistej przestrzeni. I nagle ten dźwięk szumiącej krystalicznej wody. Już czujesz jej chłodny smak... 
I JESZCZE TO. Wczesny poranek, pierwsze przyjazne promienie słońca otulają budzące się miasto. Aromat kawy i świeżych cornetti... 
FOTOGRAFIE Z PODRÓŻY 
Dla mnie to przede wszystkim przywołanie smaków, zapachów, dźwięków. Swoista synestezja wrażeń zmysłowych.
CZYM SĄ DLA CIEBIE?

 

© 2021 Jacek Bodzak - All rights reserved